Mój kumpel usłyszał bit, mówi: "Weź coś jebnij",
Hit? Najlepiej tak samo smutny, jak poprzedni,
Nagrałem syf, który w nas się nawarstwia,
Numer nie miał być smutny, ale widać jaka prawda jest.
Od kłamstwa, do wielu kłamstw - różne oblicza,
Dla niektórych kłamstwo to już nie wiem - sposób życia,
Nie chciałem robić rapu, który rodzi łzy u kogoś,
Ale taka kolej rzeczy, że mnie też czasem ruszy słowo.
Upadłem, to nie było śmieszne, nadal wiem,
Że w upadku najgorsza jest świadomość przez co się upada,
Rozstania, powroty, czasem bez chęci powrotu,
Jak się jebie, to wszystko i gdzie jest wtedy zdrowy rozum?
Dziękuję Bogu za to, że mam dobrze w domu
I proszę żeby się udało, i tak robi kilku ziomów,
Nie pierdol komuś, że to o chlaniu na ławkach,
Bo jak liźniesz patologię to zobaczysz jaka straszna jest.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz