Nigdy nie byłem typem samotnika,
dziś łapię się na tym, że ich unikam.
Dzień mija mi tak samo jak wczoraj.
Miałem wyjść, pierdolę odwołam.
Sumienie mówi mi o kontakcie z ojcem.
W sumie nie mam już żalu, to postęp.
Nic nie jest takie samo jak przedtem.
Za dzieciaka widziałem to w innym świetle.
Czas leci jak pojebany felix.
Swoją drogą - też chciałbym to przeżyć.
Może wtedy bym docenił co mam dziś.
Nie pogrywał tak z życiem - Jumanji.
Czemu nie daje wywiadów i przy tym,
który to kurwa feat bez płyty.
Ludzie mówią, że poczułem się za pewnie.
Chcieli mnie wszędzie, zostałem w LD*.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz